„Śląsk wcale nie umiera w biały dzień. Śląsk poszedł się dychnąć. Dychnąć od tych, którzy przez lata mówili jaki ma być, a jaki nie” – tymi słowami Ilona Kanclerz rozpoczęła konwencję Śląskiej Partii Regionalnej. W poniedziałek, 16 kwietnia, w Teatrze Śląskim w Katowicach zebrali się samorządowcy, przedsiębiorcy, społecznicy – wszyscy, którym na sercu leży dobro Śląska.

„Śląsk potrzebuje gospodarza!” – podkreślała w przemówieniu Ilona Kanclerz i dodała, że „to iluzja, że najlepszym gospodarzem będą u nas przedstawiciele warszawskich organizacji. Zaangażowani w swoje plemienne wojny nie mają czasu, ani pomysłu by rozwiązywać nasze problemy”. Liderka Śląskiej Partii Regionalnej wskazała, że decyzje w sprawach regionu i jego mieszkańców powinny być podejmowane na Śląsku – „Czujemy się odpowiedzialni za Górny Śląsk, więc nie możemy przyglądać się bezczynnie jak trwoniony jest dorobek pokoleń”. Ilona Kanclerz przypomniała też, że Śląską Partię Regionalną tworzą ludzie z bardzo różnych środowisk – m.in. ze Związku Górnośląskiego, Związku Ślązaków, Śląskiej Ferajny czy Ruchu Autonomii Śląska.

„Mamy bardzo solidne fundamenty. Tym fundamentem dla Śląskiej Partii Regionalnej są dotychczasowe sukcesy śląskich regionalistów” – podkreślał Henryk Mercik, jeden z liderów tworzących Śląską Partię Regionalną i wicemarszałek województwa śląskiego. Przypomniał, że dzięki udziale we władzach województwa śląskiego wiele udało się zbudować i osiągnąć. Wskazał m.in. na Rok Reformacji, Dzień Pamięci o Tragedii Górnośląskiej, Rok Wolnego i sprowadzenie prochów marszałka Sejmu Śląskiego na Śląsk, żółto-niebieski Stadion Śląski czy rozwój Industriady i Szlaku Zabytków Techniki. Henryk Mercik dodał, że RAŚ w samorządzie regionu skupia się także na przyszłości – stawia na rozwój transportu publicznego (wpłynął na skierowanie środków z RPO na rozwój infrastruktury kolejowej, zlecił studium wykonalności obwodowej trasy GOP), podejmuje działania na rzecz ochrony środowiska (m.in. z inicjatywy RAŚ sejmik województwa przyjął uchwałę antysmogową), dzięki RAŚ mieszkańcy regionu mają także inicjatywę uchwałodawczą na poziomie sejmiku województwa.

Dr Małgorzata Myśliwiec, politolog z Uniwersytetu Śląskiego tłumaczyła dlaczego „regionalna jest lepsza” i jako przykład podała partie regionalne działające w Europie Zachodniej. Tam – jak podkreślała dr Myśliwiec – regionalne ugrupowania wykonują zupełnie inne zadania niż te, za które odpowiadają władze centralne. Diagnozują i rozwiązują problem regionalnych wspólnot a liderzy oraz politycy partii regionalnych w Europie Zachodniej traktują regionalne parlamenty jako najważniejszą arenę swojej politycznej aktywności.

Wydatki na edukację powinny wzrosnąć do 6 proc. PKB – podkreślała socjolożka Marta Bainka. Dodała, że w Polsce wydatki na edukację per capita wynoszą 580 euro, podczas gdy w Irlandii czy Wielkiej Brytanii aż 2 tys. euro. Zaproponowała również „Pakt dla edukacji” – Śląska Partia Regionalna zwraca się do wszystkich sił politycznych w regionie, aby wsparły pomysł współfinansowania przez samorząd województwa dodatkowej lekcji języka angielskiego i wydłużenia działania szkolnych świetlic.
Transportowym kręgosłupem regionu powinna być nowoczesna kolej – zaznaczył katowicki radny, Aleksander Uszok. Zaproponował utworzenie kolejowej obwodnicy GOP z wykorzystaniem istniejących już szlaków towarowych. Wskazał też na potrzebę rewitalizacji linii kolejowych, m.in. na Śląsku Cieszyńskim. Podkreślił, że według Śląskiej Partii Regionalnej w metropolii GZM powinien funkcjonować wspólny bilet na wszystkie środki transportu publicznego.
„Śląsk potrzebuje rewitalizacji” – mówił przedsiębiorca Piotr Snaczke – „rewitalizacji tkanki miejskiej, ale także rewitalizacji społecznej”. Śląska Partia Regionalna proponuje zatem dwa programy: „aktywne dziecko”, który poprzez sport ma pomóc w wyciąganiu dzieci ze środowisk zmarginalizowanych oraz „aktywny senior”, który ma mobilizować ludzi starszych do wspólnego spędzania czasu i pomóc w rehabilitacji ruchowej.

Jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań – artykuł 167.1. przypomniał Jerzy Gorzelik, radny sejmiku województwa śląskiego i przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska i podkreślił, że dziś ten artykuł konstytucji jest systematycznie łamany. „Śląska Partia Regionalna widzi Polskę jako Rzeczpospolitą Regionów. Regionów, których samorządność – realna, a nie fasadowa – opierać się będzie na dwóch solidnych filarach – na prawie do stanowienia własnych reguł i na samodzielności i stabilności finansowej” – podkreślał lider RAŚ i zaproponował by samorządy miały swój udział w podatku VAT (3 x 1% – dla województwa, powiatu i gminy) a środki z opłaty recyklingowej (1,4 mld zł) trafiały do Wojewódzkich Funduszu Ochrony Środowiska. Wystąpił także z pomysłem by ministerstwa i urzędy centralne przeniosły swoje siedziby poza Warszawę (np. w Katowicach Ministerstwo Infrastruktury, w Opolu Ministerstwo Sportu i Turystyki, a w Bytomiu… Ministerstwo Środowiska).

Na konwencji zabrał także głos Olek König – przedsiębiorca i muzyk, prezes Cafe Silesia oraz Liliana Filiak – Ukrainka, która trzy lata temu przyjechała na Śląsk i z tym regionem związała swoją przyszłość.