Jednym z budynków-symboli Katowic jest kompleks starego dworca kolejowego. Dlatego chcielibyśmy poświęcić mu choć odrobinę uwagi, na którą zasługuje ,,twórca” Katowic jakie znamy. Dawno temu, jeszcze w czasach gdy ludzie rzucali kamieniami w dinozaury, a dokładniej w 1846, we wsi Katowice powstał pierwszy w jej historii budynek dworca kolejowego. Było to dokładnie 13 lat przed budową tego, który obecnie nazywamy ,,starym”. Obiekt nie stał długo, bo był zbyt lichy, żeby poradzić sobie z obsługą wzrastającego natężenia ruchu kolejowego, ale już samo jego utworzenie zapoczątkowało okres niezwykle dynamicznego rozwoju, najpierw wsi, a później miasta. Zbawienne skutki, jakie niosło za sobą podłączenie Katowic do sieci kolejowej, wymusiły stopniowe rozszerzanie kompleksu dworcowego, aż zajął cały obszar na południe od torów, począwszy od ul. Św. Jana aż do ul. Mielęckiego. Ponadto konieczne okazało się rozdzielenie ruchu pasażerskiego i towarowego. Ten ostatni przeniósł się na tereny obecnego dworca. Kompleks, którego istnienie okazało się decydującym motorem rozwoju obecnej stolicy woj. śląskiego, gościł nawet króla Prus Wilhelma I. Czasy świetności ma prawdopodobnie za sobą – od 1972 roku nie pełnił żadnych znaczących funkcji w zakresie kolejnictwa. Obecnie przechodzi remont (otwarto tam już kilka lokali gastronomicznych), rozpoczęła się także rewitalizacja ulicy Dworcowej, która ma stać się deptakiem. Czas pokaże, czy ten niezwykle ważny budynek znów zacznie tętnić życiem.